fbpx

Wspominaliśmy w artykule nt. The Great Bubble Barrier, że jest to zdecydowanie lepsze rozwiązanie niż The Ocean Cleanup, które może pracować w sposób ciągły oraz nie powoduje utrudnień w ruchu wodnym. Dodatkowo rozwiązuje problem, którego The Ocean Cleanup nie rozwiąże (tytułowy Trash Wheel niestety też nie, ale o tym za chwilę), a mianowicie problem ze śmieciami, które lądują na dnie rzek, mórz i oceanów. W tym wypadku są to nie tylko tworzywa sztuczne, ale również odpady metalowe i szklane, o czym należy pamiętać. Bardzo ładnie pokazuje to film pod poniższym adresem.

Dlaczego The Ocean Cleanup moim zdaniem jest wydmuszką? Myślę, że należy to wypunktować:

  • Jest to projekt, który został rozpoczęty w 2013 roku, a w 2019 szumnie wypuścił swoje pierwsze działające rozwiązanie[1]…
  • …wydając na to dziesiątki milionów euro[2].
  • Do roku 2020 chcą wdrożyć rozwiązanie do oczyszczania oceanów, a do 2025 rozwiązanie do oczyszczania rzek [1].
  • Wg mnie są kopią innego działającego rozwiązania, które powstało w postaci działającej już w 2014 roku! [3]

Biorąc pod uwagę powyższe i uwzględniając prostotę rozwiązania stwierdzam, iż jest to wydmuszka Naprawdę nie trzeba wydawać ogromnej kasy, żeby rozwiązać problem – wystarczą chęci. Jednak jeżeli rozmawiamy o startupach finansowanych „nie ze swoich” [2] i rozwiązujących „palące problemy świata” – pieniądze płyną się szerokim strumieniem i możemy balować.

Przechodząc jednak do tematu dzisiejszego artykułu – projekt instalacji przechwytującej śmieci pływające na powierzchni wody powstał po raz pierwszy w 2014 roku i został stworzony przez Waterfront Partnership of Baltimore otrzymując nazwę Mr. Trash Wheel (oficjalnie Inner Harbor Water Wheel). Został on zainstalowany na rzece Jonesa Fallsa, z której znaczące ilości śmieci trafiają do portu[3,4].

Mr Trash Wheel

Kilka informacji technicznych jesteśmy w końcu poważnym blogiem 😉 :

  • Rozwiązanie przy użyciu rozpiętych przechwytywaczy kieruje płynące śmieci do podajnika, który je wyciąga i zbiera do śmietnika
  • Wydajność urządzenia szacowana jest na ok. 25 ton dziennie
  • W ciągu pierwszych 18 miesięcy działania zebrało ok. 350 ton śmieci, w tym ok. 200 tys. butelek, 173 tys. opakowań po chipsach, 6.7 niedopałków papierosów
  • jest napędzane w całości energią słoneczną oraz wodną!
  • cechuje się prostą konstrukcją (prowadzącą do niskich kosztów utrzymania), którą można zobaczyć na filmie na filmach powyżej i poniżej [3] .

Różnica między Mr Trash Wheel i The Ocean Cleanup jest przede wszystkim w mobilności rozwiązania (ten pierwszy jest instalacją stacjonarną, ten drugi pływa, chociaż w przypadku rzek nie musi). Nie oznacza to jednak, że dodaje jednego „feature’a” do działającego rozwiązania musi kosztować dziesiątki milionów euro, zwłaszcza, że nie odkrywamy tutaj koła na nowo (tj. nie prowadzimy szeroko zakrojonych badań w obszarach, które jeszcze nie zostały zbadane jak np. nanotechnologia).

Uważamy, że Mr Trash Wheel jest dobrym rozwiązaniem stacjonarnym (niestety o mniejszej funkcjonalności niż The Great Bubble Barrier), ale w przypadku gdybyśmy mieli go kopiować i dodawać funkcję mobilności, to poszlibyśmy w nieco innym kierunku. Jak myślicie, jakim? Zapraszamy do dyskusji w tym temacie 🙂

Na zakończenie zostawiam Wam wykład prezentujący szerzej projekt Mr Trash Wheel – jest tam więcej informacji statystycznych + można się przyjrzeć dokładniej zaprojektowanej konstrukcji.

Seminarium nt. Mr Trash Wheel

Literatura

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close