fbpx

Niedawno na naszym fanpage’u poruszaliśmy kwestię problemów z makulaturą w Polsce, które pojawiły się jakiś czas temu [1]. Powołaliśmy się w nim na doniesienia Dziennika Wschodniego, w którym autorzy artykułu informują, że wiele punktów w Polsce nie odbiera makulatury ze względu na nadpodaż surowca. 

Sytuacja w kraju i na świecie

Ostatnio trafił w moje ręce artykuł, który ukazał się na portalu The Verge opisujący problem z odpadami, które generują się w związku z logistyką[3]. Autorzy mówią o “efekcie Amazona”, tj. zjawisku ogromnego wzrostu zakupów internetowych. Dla przykładu w poczta w USA zwiększyła liczbę dostarczanych paczek w ciągu 9 lat (2009-2018) aż dwukrotnie (z 3.1 mld do 6.2 mld sztuk rocznie). Warto to odnieść do Polski, która jest rynkiem rozwijającym się, a ostatnimi laty ilość dostarczanych paczek drastycznie rośnie. W roku 2018 wzrost liczby dostarczanych paczek przez InPOST wzrosła o ponad 50% rdr. w okresie styczeń-październik, a w przypadku Poczty Polskie o ponad 20% rdr.[4,5]. Okazuje się, że jesteśmy najszybciej rozwijającym się rynkiem w Europie jeżeli chodzi o logistykę. Średni wzrost liczby dostarczanych paczek waha się w okolicach 4-5%, podczas gdy w Polsce jest to ok. 13% (w ciągu 5 lat liczba dostarczanych paczek wzrosła aż o 62%!)[6]. 

Tutaj należy zaznaczyć, że odpady generują się nie tylko na etapie opakowania towaru do transportu. Ogromna ich ilość powstaje przy przepakowywaniu produktów, które trafiają do różnych ogniw łańcucha logistycznego.

Przyczyny problemów

Wracając do artykułu z The Verge[3] – autorzy wyjaśniają, że problem z nadpodażą papieru ma związek z Chinami, które nie chcą odbierać odpadów. W styczniu 2018 roku Chiny obniżyły poziom akceptowalnych zanieczyszczeń papieru do recyklingu do poziomu 0,5%. Zafoliowanie paczek i dodatki plastikowe powodują, że recyklerzy nie są w stanie spełnić restrykcyjnych wymagań stawianych przez Chińczyków. To przyczynia się do nadpodaży papieru zarówno w Europie jak i USA. 

Obok restrykcji nałożonych na odpady przez Chiny, tak naprawdę bezpośrednią przyczyną problemów z papierem jest rosnący konsumpcjonizm połączony z lenistwem. W dzisiejszych czasach zdecydowanie łatwiej zamówić coś przez Internet niż poświęcić godzinę czy dwie na wyprawę do sklepu. Oprócz tego oczekujemy od “świata”, że będziemy mogli zaopatrzyć się w dowolne produkty dostępne na kuli ziemskiej. Warto mieć w świadomości, że ten postęp nastąpił w ostatnich kilku dziesięcioleciach (w szczególności nad Wisłą). Obok problemów związanych z opakowaniami dochodzi oczywiście spalanie ropy, w szczególności jeżeli nasze paczki lecą do nas samolotem.

Co dalej?

Na ten stan rzeczy widzę kilka rozwiązań, które lepiej lub gorzej są w stanie zredukować wpływ rosnącego konsumpcjonizmu. Oczywiście najlepiej byłoby go ograniczyć, co będzie niestety bardzo trudne, aż do momentu gdy okaże się, że surowców naprawdę zacznie brakować.

W przypadku redukcji spalania ropy i generowania odpadów najlepszym rozwiązaniem byłoby kupowanie towarów wytwarzanych lokalnie lub transportowanych do sklepów lokalnych w opakowaniach zbiorczych (podobnie jak w przypadkuw warzyw i owoców, o których pisaliśmy tutaj[7]). Oczywiście jest to rozwiązanie trudne, gdyż ciężko zmienić nawyk dostarczania produktów pod drzwi. Ze względu na niskie koszty transportu zdecydowanie lepiej mieć sklep internetowy. Niestety koszty najmu lokalu w dobrej lokalizacji są zdecydowanie wyższe niż w gorszych lokalizacjach.

Obok tego widzę pewną innowację, którą czołowe firmy próbują rozwijać, a mianowicie opakowanie wielorazowe dla odbiorcy końcowego[8] (nie mylić z opakowaniami wielorazowymi do transportu, które omawialiśmy jakiś czas temu tu [9]). Wg mnie to dobra droga – będzie to jednak problem dla ekoblogosfery, ponieważ nadaje się na to tylko plastik. Za jakiś czas spróbujemy przygotować przegląd innowacji w tym zakresie. 

Zakończenie

Na zakończenie chciałbym dodać, że perspektywa uznawania papieru jako surowca przyjaznego środowisku (w szczególności w logistyce) jest bardzo mylna. Obserwuję w wielu miejscach komentarze, że pakowanie wyrobów w papier jest jedynym słusznym rozwiązaniem, z czym nie mogę się zgodzić. Oczywiście, jako odpad nie pozostaje w środowisku ze względu na biodegradowalność. Jednak w momencie kiedy ten papier nie może zostać poddany recyklingowi, to naprawdę daleko temu od przyjazności. Papier zanieczyszcza znaczące ilości wody, wymaga również energii do przetwórstwa i rozkłada się do gazów cieplarnianych. Z powyższych powodów nie jest to żadne wyjście przy tej ilości odpadów. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem może się okazać zastosowanie opakowań z tworzyw sztucznych, dedykowanych do recyklingu lub po prostu wielorazowego użytku. 

Literatura

4 thoughts on “Co z tym papierem? Jak logistyka sprawiła, że papier przestał być ekologiczny

    1. Zasadniczo to, że nie potrzebujemy dodatkowego CO2 w atmosferze, które wynika z czynników antropogenicznych 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close